Na ratunek Wenecji
Katastrofalny stan zabytków weneckich, coraz częściej zalewanych przez wysokie przypływy morza budzi poważne zaniepokojenie włoskiej i światowej opinii publicznej, która wyraża powszechne przekonanie, że weneckie dziedzictwo artystyczne stanowi skarb sztuki całej ludzkości. Od lat trwają dyskusje, czy Wenecja ma być miastem "żywym", czy też dobrze zakonserwowanym "miastem-muzeum" jak np. Pompeja. Sprawa stała się szczególnie alarmująca po powodzi, która dotknęła Wenecję w listopadzie 1966 r. W następnym roku UNESCO zwróciło się z gorącym apelem do wszystkich narodów świata o finansową, naukową i techniczną pomoc ginącemu miastu. Fizycznemu istnieniu miasta zagrażają nie tylko siły przyrody ale przede wszystkim poczynania człowieka, zakłócające równowagę hydrogeofizyczną otoczenia. Najbardziej niepokojącym objawem jest stałe obniżanie się gruntu wyspy, które zaobserwowano po 1920 r. Jest ono rezultatem zmian, jakie zaszły w poziomie wód podskórnych wskutek ich nadmiernej eksploatacji. W ostatnich latach zanotowano niepokojąco szybki wzrost liczby wysokich przypływów, świadczących o postępującym procesie zapadania się terenu.
Drugim groźnym zjawiskiem jest stale postępujące zanieczyszczenie powietrza oraz wód laguny dymami i ściekami chemicznymi wielkich zakładów przemysłowych Marghery; spalinami i resztkami smarów i odpadków zostawianych w wodzie przez wielkie tankowce oraz inne statki, a także jednostki transportu publicznego i prywatnego, ściekami miejskimi i smogiem z urządzeń ogrzewczych, wskutek niestosowania filtrów.
Składniki wyziewów chemicznych w połączeniu z wilgotnym, nasyconym solą powietrzem, zaatakowały stare kamienie, które przez wieki opierały się działaniu wiatru i deszczu. Smog osiadł czarnymi płatami plam na białych marmurach weneckich. Rzeźby i płaskorzeźby, które dotrwały prawie nie zmienione do naszych czasów, pod działaniem różnych czynników chemicznych zaczęły szybciej ulegaó korozji, zatracać rysunek twarzy, postaci, wzoru. W marmurach i brązach pokazały się głębokie szpary i bruzdy, a niektóre posągi zaczęły spadać z frontontów pałaców i kościołów. Trujące ścieki zakładów przemysłowych Marghery spowodowały niebezpieczne zakłócenie równowagi biologicznej wód laguny, wymieranie ryb i flory morskiej. Dalsze zakłócenie spowodowało wykopanie głębokich kanałów żeglownych dla potrzeb nowo zaprojektowanej, rozległej strefy przemysłowej oraz zasypanie kanałów istniejących.
Dużym zagrożeniem dla wiekowych pałaców weneckich jest przekraczanie norm szybkości przez stateczki i motorówki, kursujące po Canal Grandę, które powodują silne uderzenia fal o fundamenty zabytkowych budowli. Wskutek fatalnego stanu technicznego i sanitarnego budynków mieszkalnych oraz braku jakiejkolwiek akcji państwa w kierunku poprawy bytu mieszkańców, a także wobec braku perspektyw rozwoju gospodarczego miasta i narastającej groźby żywiołu morskiego, rozpoczął się wielki exodus ludności Wenecji na ląd stały. Wskutek emigracji wielkiej liczby ludzi młodych nastąpiła niekorzystna zmiana struktury wieku mieszkańców miasta.
W obliczu tych wszystkich zagrożeń, a szczególnie po alarmującej sytuacji spowodowanej zalaniem Wenecji w 1966 r. rząd włoski podjął kroki zmierzające do opracowania kompleksowego ratowania miasta i laguny, wydając szereg ustaw i zarządzeń.
W 1973 r. parlament uchwalił tzw. Ustawę Specjalną w sprawie ratowania Wenecii i jej laguny
Rząd uznał sprawę ratowania Wenecji za najważniejszy problem narodowy i opowiedział się za utrzymaniem wszystkich żywotnych funkcji miasta, sprzeciwiając się koncepcji "miasta-muzeum". Wśród zadań i zaleceń sformułowanych przez dokumenty państwowe do najważniejszych należą: regulacja wysokości przypływów morskich, wzmocnienie wałów ochronnych wybrzeża, ograniczenie eksploatacji wody podskórnej, zahamowanie ekspansji przemysłowej Marghery i zmiana profilu jej produkcji, utrzymanie ekologicznej równowagi środowiska wodnego, ochrona powietrza i wody przed zanieczyszczeniem przemysłowym i innym, a także ochrona centrum historycznego i restauracja zabytków sztuki oraz stworzenie odpowiednich warunków bytowospołecznych dla mieszkańców Wenecji.
Niestety do chwili obecnej obiecujące założenia ustaw rządowych pozostały martwą literą prawa mimo wysiłków czynionych przez władze miasta, organizacje społeczne i polityczne proponujące swoje rozwiązania. Władze regionu nie opracowały Planu Komprensorium, w związku z czym fundusze rządowe są nie do wykorzystania. Jedyne jak dotąd pozytywne efekty cząstkowego ratowania Wenecji przyniosła działalność UNESCO, będąca następstwem jej gorącego apelu do narodów świata w 1967 r. Wiele państw zgłosiło gotowość udzielenia pomocy finansowej, technicznej i naukowej. Na podstawie opracowanego przez UNESCO inwentarza budowli zabytkowych, wymagających natychmiastowej interwencji, szereg rządów poprzez swoje organizacje kulturalne i stowarzyszenia naukowe nawiązało kontakt z weneckim urzędem do spraw ochrony zabytków i podjęło na koszt własny restaurację wielu obiektów. Wśród nich: Francja, W. Brytania, Stany Zjednoczone, Niemcy, Szwajcaria, Australia i Włochy. Inne państwa, wśród nich Polska, udzieliły znacznej pomocy technicznej i naukowej poprzez działalność swoich ekspertów, szczególnie w dziedzinie urbanistyki i inżynierii wodnej.
Dotychczasowa pomoc UNESCO, choć znaczna, sprowadziła się głównie do leczenia objawów, nie dotykając samej choroby. Nic więc dziwnego, że w łonie tej organizacji, wobec opieszałości władz włoskich powstała myśl zajęcia się całością spraw Wenecji jako organizmu miejskiego. Uwagę skupiono nie tylko na akcji ratowania zabytków ale również na sprawach ekonomicznego bytu tego miasta i społecznych skutków jego dekadencji.
W oparciu o krytyczną analizę aktów prawnych "Wytyczne rządu w sprawie opracowania Planu Komprensorium" i towarzyszące im dekrety oraz na podstawie dostępnych danych i istniejących fragmentarycznych studiów został sporządzony "Raport na temat planu terytorialnego Wenecji". Stwierdza on, że aby osiągnąć cel ostateczny, tj. ocalić Wenecję i jej otoczenie jako pomnik sztuki, historii a zarazem jako miasto "żywe" należy w pierwszym rzędzie zaspokoić potrzeby ludności i zapewnić jej odpowiednie warunki egzystencji. Jednocześnie należy prowadzić prace, zmierzające do opanowania wysokich przypływów morza oraz powstrzymania procesu zapadania się terenu jak również przywrócenia równowagi środowiska naturalnego, zgodnie z hierarchią ustaloną w planie. Model procesu planowania został oparty na metodach stosowanych aktualnie w Polsce z uwzględnieniem doświadczeń brytyjskich oraz różnic systemu politycznego i ekonomicznego Wioch. Autorzy Raportu wyrazili nadzieję, że tak przygotowany projekt planu ratowania Wenecji i jej otoczenia wyjdzie naprzeciw zamierzeniom władz regionalnych i posłuży za kanwę do opracowania Planu Komprensorium i prawidłowej jego realizacji.
Komentarze i opinie
-
gio
Masz rację Uza . :) Miejmy nadzieję , że uratują Wenecje !
dodano 2011-09-25 20:23:57, przez acil168.neoplus.adsl.tpnet.pl -
uza
brawo Gio! Najwięcej w temacie mają do powiedzenia brudasy, którzy nie byli i nie będą w Wenecji a sami myją się raz w miesiącu:)
dodano 2011-08-03 11:07:53, przez iep58.internetdsl.tpnet.pl -
gio
to się umyj może przestanie śmierdzieć .;]
dodano 2011-07-29 23:21:21, przez achy62.neoplus.adsl.tpnet.pl -
twoje imię
ta ale wali zgnilizną na 2km od wenecji
dodano 2011-07-12 22:41:34, przez 88-199-60-13.tktelekom.pl
- Zobacz również
- unesco
- ratunek Wenecji
- zaglada
- erozja
- ginace miasto